Prace licencjackie odejdą w niepamięć?

Jako, że jestem studentem i zamierzam nim być, z wszelkimi rewelacjami na temat działania ośrodków akademickich, ewaluacji wiedzy, czy też udowadniania swoich kompetencji w toku kolejnych etapów kształcenia jestem na bieżąco. Przemierzając bezkresne czeluście Internetu natknąłem się na ciekawy artykuł, który dotyczy konkretnie mojej uczelni. I czytając go pochyliłem się niżej nad tematem – czy prace licencjackie są nam rzeczywiście potrzebne? 

Czytam czasem portal internetowy „Nowiny24”. Tam właśnie znalazłem interesujący wpis, który dotyczy właśnie bezpośrednio uczelni, na której mam przyjemność studiować. W artykule wypowiada się rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego, prof. Aleksander Bobko, zatem informacja jest oczywiście poparta opinią autorytetu, osoby, która wiele może w kwestiach działania samej uczelni. Czy można to uznać za wprowadzenie do zmian w uzyskiwaniu tytułu licencjata? Uważam, że z pewnością tak.

Link do artykułu na Nowiny24

I rzeczywiście, skupmy się teraz na punkcie widzenia studenta. Dostaje do napisania pracę licencjacką. Co robi jako pierwsze? (O ile nie zleci napisania pracy komuś innemu…). Szuka w Google. Google to prawdziwa wyrocznia dla studentów. I na podstawie informacji znalezionych w Internecie powstaje taka praca. Podobna do setek innych. Niewnosząca zupełnie nic do dorobku naukowego. Będąca tylko przedmiotem oceny nauczyciela akademickiego i… kolejną porcją tego samego na półce. To naprawdę smutne, jak dzisiaj wygląda powaga prac akademickich. Przecież taka praca powinna być swoistym udowodnieniem tego, że to, czego nauczyliśmy się nie jest tylko ocenami w indeksie, ale rzeczywiście posiadaną wiedzą, którą potrafimy wykorzystać w praktyce.

Z punktu widzenia nauczyciela akademickiego – taka praca jest jedną z wielu, której nie przeczyta nikt oprócz promotora, recenzenta no i oczywiście samego autora (o ile jest autorem tejże pracy…). Wypociny takie trafiają potem w stos innych, jej podobnych i niszczeje bez pożytku dla innych.

Jakie więc jest rozwiązanie tego problemu? Obecnie, kręgi akademickie rozważają wprowadzenie opracowywanie pewnych projektów i zdawanie egzaminu. To jednak nie jest takie proste, bowiem sprawa ma się inaczej względem niektórych kierunków. Bo przecież nie może to wyglądać tak samo na socjologii, filozofii i budownictwie, prawda? W tym wszystkim należy zawrzeć swego rodzaju złoty środek, a kierować się trzeba użytecznością takich prac. Chwalebnym uczynkiem byłoby to, aby takie prace mogłyby być w dobrym celu wykorzystane.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s