Nie komentuj jak idiota.

Is this not what you expected to see?

(Czy to nie jest tym, co spodziewałeś się zobaczyć?)

Tak, wiem. Zastanawiasz się, co w ogóle pieprzy ten samozwańczy, blogowy mędrzec. Uważa, że wszystko wie lepiej o wszystkim, a jego ego można by było sprzedawać jako lek na przedłużenie fujary.

Wiem także, że się ze mną nie zgadzasz. Słuchaj, to nie jest nic złego. Na poglądy, przekonania składają się różne czynniki, od których zasadniczo jesteśmy niezależni. Frustruje Cię moja osobista dekadencja pod płaszczykiem poukładanego człowieka? Pogląd na zasady, które według mnie są niekiedy zdatne do złamania, a już na pewno do nagięcia? To, w jakich kategoriach rozważam ludzi i to, co świat natrętnie stawia mi przed oczami?

I tak ma być. Jakbyśmy wszyscy mieli podobne zdanie, to nie mielibyśmy po co żyć. A tak to mamy wojny religijne, burdy w Sejmie, flejmy w programach publicystycznych i idiotów w internecie. Powiedziałem idiotów? Och, źle to ująłem. A nie… w sumie to dobrze – dzięki różnicom poglądów targa nami czasami impuls do dania sobie możliwości upustu swoich możliwości intelektualnych – niestety w bardzo negatywnym ujęciu.

  • Ja także znam masę ciekawych epitetów, także tych spoza kanonu „kultury”. Takich rynsztokowych, wiesz. Zwróć uwagę na wzmacnianie tych wyrazów, które czasami może się okazać nietrafione, przykład: głupi – popierdolony. Ten drugi wygląda mniej przyzwoicie. Daj sobie siana i pisz, jak człowiek.
  • Klnij, jeśli trzeba. Jeśli nie, to sobie odpuść. Jeżeli Twój komentarz ma składać się tylko ze słów pochodzących z „polskiej łaciny”, to ja już wolę, żeby się tutaj wcale nie pojawił. Przykład: „dupa, cipa, chuj, cycki, kurwa, chuj, chuj.”.
  • Jeżeli bardzo boli Cię moje poczucie własnej wartości i zamierzasz je podkopać, to uwierz mi, nie uda Ci się. Popatrz w lustro i powiedz sobie szczerze: „Ale jestem brzydki”. Jesteś sam dla siebie autorytetem, zastanowisz się nad tym, zauważysz swoje niedoskonałości i być może uznasz, że to, co powiedziałeś przed chwilą jest w pewnym sensie prawdziwe. Jeżeli powiesz to mi – poniesiesz z automatu klęskę. Nie jesteś dla mnie autorytetem. Jesteś tylko komentarzem, w większości anonimowym, który w takiej postaci dla mnie nic nie znaczy. Zanim napiszesz mi coś w tym stylu, zastanów się, czy to coś Ci da. Bo mnie… raczej nie.
  • Szanuj język. Jest teraz świetny wybór przeglądarek, które sprawdzają błędy w pisowni – zainwestuj w nie swój transfer, łącze i czas na ich zainstalowanie. To Ci się opłaci. Pisząc komentarz nie dasz mi do zrozumienia, że mam do czynienia z wtórnym analfabetą.
  • Nie spamuj. Jeden komentarz naprawdę wystarczy, żebyś zwrócił moją uwagę. Pisanie kilku takich samych wzbudzi u mnie jedynie szczerą niechęć do Ciebie, co akurat u mnie nie jest trudne. Zmusi mnie to do usuwania tych zbytecznych i olania Twojego zdania – bo przecież normalny człowiek nie jest typową „attention whore”. Jeżeli chcesz zwrócić na siebie uwagę, przebiegnij się nago po ulicy manifestując swoją miłość do wszystkiego, co się rusza. To samo tyczy się reklam internetowych kasyn, czy tabletek na porost wała, włosów, trzeciej ręki, itd. Nie interesuje mnie to.
  • Jeżeli usunąłem Twój komentarz, to zapewne spełniał on kryteria powyżej. Wtedy wyobraź sobie mnie, jako osobnika podającego Ci rękę i z uśmiechem mówiącego do Ciebie: Gratuluję. Jesteś idiotą.

A zatem – nie bądź idiotą! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s